Pamięć jako wyzwanie

Międzynarodowa konferencja: „Janusz Korczak w pamięci Polaków, Żydów, Niemców. Pamięć historyczna jako wyzwanie dla teraźniejszości i przyszłości.”

Kim jest dziecko? A może – czym? Wbrew pozorom, problem ten pozostaje nierozstrzygnięty, nawet w Europie, także w Polsce, choć oficjalnie mówi się tyle o podmiotowości dziecka oraz partnerstwie dorosłych i młodych ludzi.
- Działa u nas wiele szkół imienia Janusza Korczaka, ale żadna, dosłownie żadna placówka w Polsce nie wcieliła w pełni w życie wymyślonych i stosowanych przez niego zasad i idei – te gorzkie słowa Agnieszki Kozłowskiej-Rajewicz, pełnomocniczki rządu ds. równego traktowania, padły podczas międzynarodowej konferencji: „Janusz Korczak w pamięci Polaków, Żydów, Niemców. Pamięć historyczna jako wyzwanie dla teraźniejszości i przyszłości.”

Debata ponad sześćdziesięciorga specjalistów, naukowców i działaczy organizacji pozarządowych w Domu Spotkań dotyczyła z jednej strony postaci wielkiego pedagoga oraz tego, jakie nauki na dziś płyną z jego publikacji i dokonań; drugim celem wyjątkowego spotkania przedstawicieli różnych dziedzin i specjalności było omówienie obecnego stanu edukacji historycznej oraz jej celów. Po co w ogóle uczyć o przeszłości? Jak to robić, by ta wiedza do czegoś się przydała.

W przestrzeni między szlachetnymi ideami i czynami Janusza Korczaka a refleksją nad Auschwitz oraz zbrodniami dokonanymi po Auschwitz musiało się pojawić pytanie o kondycję człowieka.

Kim jest człowiek? I dlaczego w tak wielu miejscach świata ciągle pada pytanie - czym? Uprzedmiotowienie, pozbawienie innych walorów człowieczeństwa, to pierwszy krok do ludobójstwa. Jak temu zapobiegać? Jak nie tylko uczyć – ale i uwrażliwiać? Uczestnicy konferencji zgodzili się, że ogromną rolę w tej misji mają do odegrania miejsca historyczne.

- Tutaj to wszystko, czym żył Korczak i o czym marzył, staje się dla nas jasnym przykładem, jak w Europie, nękanej finansowymi zawieruchami i monetarnymi dyskusjami, postrzegać świat i ludzi. Ludzi, których już prawie zatraciliśmy z pola widzenia. Korczak przypomina nam o wartościach, które po Auschwitz powinny kształtować świat i prawa człowieka – podkreślił Christoph Heunber, wiceprezydent Międzynarodowego Komitetu Oświęcimskiego.

Efektem edukacji powinno być budowanie świadomego, otwartego na innych, społeczeństwa obywatelskiego. - Warto namawiać ludzi do dokonywania odważnych i prawych wyborów, ale należy też uświadamiać im cenę, którą przychodzi płacić za te wybory - podkreśliła dr Alicja Bartuś, przewodnicząca Zarządu Fundacji MDSM. - W tym kontekście, Janusz Korczak, daje nam wyjątkową lekcję. Mógł uciekać. Dlaczego nie próbował się ratować za wszelką cenę? Kluczową kwestią dla wszystkich próbujących zrozumieć jego postawę pozostaje odpowiedź na pytanie: czy uratowanie życia równoznaczne jest z ocaleniem człowieczeństwa? Ucieczka, próba fizycznego ocalenia siebie stała w całkowitej sprzeczności z życiem Korczaka, jego rozumowaniem i sumieniem.

Podczas konferencji działania Janusza Korczaka zarysował w niezwykle interesujący sposób wybitny znawca jego życia i filozofii prof. Andrzej Mencwel z Uniwersytetu Warszawskiego. - Współczesny świat jest nastawiony na maksymalizację rywalizacji, natomiast cały system wychowawczy Korczaka był skierowany na kooperację, czyli takie kształtowanie ludzi, aby wybierali dobro wspólne – podkreślił prof. Mencwel. – Dzieło Korczaka to odpowiedź na wyzwanie, które stanowi dla niego świat zastany, rządzony walką o byt, siłą - nie prawem, upokorzeniem i zniewoleniem słabszych. Najsłabsze w tym świecie są dzieci. I też one – zwłaszcza dzieci ulicy, sieroty, bezdomne i bezimienne – stają się centrum myśli Korczaka oraz całej jego działalności praktycznej.

O poszukiwaniach i pojmowaniu Boga przez Korczaka mówiła filozofka dr Anna Kamińska, zaś dopełnieniem tej tematyki była prezentacja przejmującej etiudy filmowej francuskiej artystki Aleksandry Bellamy/ pt. „Ponad prochami”.

Druga część trzydniowej konferencji odnosiła się do szeroko rozumianej edukacji historycznej prowadzonej w szkołach, miejscach pamięci oraz w przestrzeni publicznej. Paula Sawicka ze Stowarzyszenia Otwarta Rzeczpospolita podzieliła się swoimi doświadczeniami z pracy z młodzieżą oraz wspomnieniami o Marku Edelmanie. O nauczaniu historii najnowszej w Izraelu, Niemczech i Polsce dyskutowali: Karol Becker, Hans-Peter Klein i Robert Szuchta. Wszyscy zgodzili się, że poza Holokaustem (a i to w przypadku Polski i Niemiec dość marginalnie), praktycznie nie uczy się o innych ludobójstwach.

Nawiązaniem do tej dyskusji był wykład dr Alicji Bartuś, która przekonywała, że wizyty w miejscu pamięci powinny być punkt wyjścia do nauczania o łamaniu praw człowieka, co zaleca m.in. Agencja Praw Podstawowych Unii Europejskiej.

- W takich miejscach jak Auschwitz, Majdanek czy Bełżec nauczanie o mechanizmach zbrodni oraz nauczanie o prawach człowieka, jest efektywniejsze niż gdziekolwiek indziej – podkreśliła. Nawiązując do europejskiej sceny politycznej oraz działań organizacji rasistowskich czy faszystowskich pytała: - W globalnym kontekście zasadne stają się nie tylko pytania: czego, jak i gdzie uczymy o Holokauście. Najważniejszym jest pytanie: po co uczymy o Holokauście?

Podkreśliła, że odwiedzanie Miejsc Pamięci może znakomicie służyć wzbudzaniu refleksji i wyciąganiu wniosków na dziś. Stąd przyjazdy do miejsc pamięci powinny być istotnym elementem edukacji. Z wykładem ściśle powiązany był panel o wychowywaniu młodzieży w oparciu o wizytę w miejscach historycznych.

Dr Tomasz Kranz, dyrektor Państwowego Muzeum na Majdanku, który od lat zajmuje się problematyką pedagogiki w miejscach pamięci, skrytykował brak w Polsce praktycznie otwartego dyskursu nad sposobami prowadzenia edukacji w tych miejscach. Podkreślił, że u podłoża edukacji w miejscach pamięci leży założenie, że w procesach dydaktyczno-pedagogicznych można i należy wykorzystywać oddziaływanie dwóch czynników: percepcję autentycznego miejsca historycznego i refleksję nad pamięcią przeszłości. - Proces edukacyjny w muzeach upamiętniania nie polega na bezpośrednim nauczaniu, ale przede wszystkim na uczeniu się. Głównym celem nie jest tu przekaz faktograficzny, lecz rozwijanie myślenia historycznego i empatii - mówił.

Doświadczeniami niemieckich edukatorów podzielił się Ekkehard Geiger, który przyjeżdża do Polski z grupami niemieckich studentów. Działania Centrum Żydowskiego w Oświęcimiu przybliżył jego dyrektor Tomasz Kuncewicz.

Punktem wyjścia do dyskusji o postrzeganiu Polski przez Izraelczyków oraz podsumowania organizacji przyjazdów izraelskiej młodzieży do Polski był wykład Michała Sobelmana.

Na koniec prof. Irena Rzeplińska z Instytutu Nauk Prawnych PAN przypomniała, jak kształtował się systemu prawny będący w założeniu odpowiedzią na zbrodnie II wojny. Ożywioną dyskusję wywołała kwestia emigrantów i uchodźców oraz związane z nią problemy natury politycznej, kulturowej i religijnej.

- Europa Zachodnia ma wieloletnie doświadczenie ze społeczeństwami wieloetnicznymi, nowe kraje Unii są o takie doświadczenie znacznie uboższe – mówiła prof. Rzeplińska.- Społeczna polityka spójności polega na utrzymaniu prawa do odmienności kulturowej i akceptacji zasad, zgodnie z którymi żyje dana grupa. Jednak nadal nie zawsze wiemy, jak funkcjonować w takich wielokulturowych społeczeństwach.

Fundusz Neumannów

SZANSA NA STYPENDIUM

XVIII edycja konkursu
"Stypendium dla najzdolniejszych"

Wyniki