A HOUSE TO LIVE
A PLACE TO LEARN

Jesteśmy w Oświęcimiu, żeby przypominać o Auschwitz. Żeby przekonywać, że musimy wyciągać wnioski z przeszłości. Pokazujemy, że Oświęcim może być miejscem spotkań, pojednania i zrozumienia. Jesteśmy w Oświęcimiu, żeby Auschwitz się nie powtórzył.

„Nienawidzę słów” Marian Kołodziej nr 432. Życie i twórczość artysty opowiadane obrazami.

23 października w Międzynarodowym Domu Spotkań Młodzieży w Oświęcimiu w ramach cyklu „Sztuka wobec Zagłady” odbył się wykład Małgorzaty Abramowicz „Nienawidzę słów” - Marian Kołodziej nr 432.  Życie i twórczość artysty opowiadane obrazami.

W opowieści o Marianie Kołodzieju Małgorzata Abramowicz przedstawiła go jako człowieka i artystę oddanego całkowicie sztuce. Od lat młodzieńczych aż do końca życia nieustannie rysował i tworzył dzieła plastyczne związane z teatrem (scenografie, projekty kostiumów), karykatury i kolaże, komentujące jego życie i wydarzenia bieżące. Był człowiekiem skromnym, nieco zamkniętym w sobie, ale uważnie obserwującym świat, z poczuciem humoru, a jednocześnie z troską. Ze smutkiem konstatował, że ludzie nie wyciągają wniosków ze swoich dziejów. W Gdańsku Marian Kołodziej, który jest Honorowym Obywatelem Miasta, znany i pamiętany jest przede wszystkim jako największy scenograf w Teatrze Wybrzeże w latach 70. i 80. XX w., jako autor niezwykłych ołtarzy dla Papieża Jana Pawła II (1987 i 1999), autor wielu wspaniałych wystaw, w których opowiadał swoje dzieje zanurzone w historii Polski i Gdańska, miasta, które wybrał dla siebie i swojej rodziny. W Gdańsku mieszkał na jednej z piękniejszych ulic (Mariacka) w mieszkaniu przebudowanym ze strychu, zamienionym w magiczną, muzealną przestrzeń. Kochał sztukę dawną, szczególnie rzeźbę i wszystko, co powstawało z drewna. Zakochał się  także w Kaszubach, w lasach, wzgórzach, polach, jeziorach, przez które wędrował z żoną wiele razy, odkrywając coraz to nowe zakątki.
Dziś Marian Kołodziej jest nadal wśród mieszkańców gdańskich: na kamienicy w której mieszkał znajduje się pamiątkowa tablica, na jednym z nowych osiedli (Słoneczne Wzgórza) znajduje się ulica jego imienia, przez Gdańsk jeździ tramwaj nazwany jego imieniem. Marian Kołodziej w jednym z wywiadów wyznał: „nienawidzę słów”, dlatego Małgorzata Abramowicz uznała, że najlepszymi przewodnikami po jego życiu i twórczości będą obrazy: zdjęcia, rysunki, projekty scenograficzne, karykatury, projekty – stąd tytuł prelekcji.                         

 

Małgorzata Abramowicz

Urodzona w Gdyni Gdańszczanka, teatrolog po Filologii Polskiej w Uniwersytecie Gdańskim, pracowała w Muzeum Narodowym, w Dziale Teatralnym, który powstał w 1976 roku. W muzeum, w Pałacu Opatów w Oliwie w ciągu 45 lat uczestniczyła przy realizacji wielu projektów: współtworzyła ponad 50 wystaw, niektóre z nich także aranżowała, uczestniczyła w konferencjach naukowych, organizowała i prowadziła zajęcia dla dzieci i młodzieży. Przez kilkanaście lat była kierowniczką Działu Teatralnego. Za najważniejszy projekt w swoim życiu zawodowym uznaje wystawę  Marian Kołodziej w skali 1:20 z 1989 roku. To wówczas poznała Mariana Kołodzieja, wybitnego scenografa, niezwykłego człowieka, więźnia obozu KL Auschwitz z numerem 432 oraz jego żonę, aktorkę Teatru Wybrzeże Halinę Słojewską. 

 

Partnerzy projektu: FIJA Stowarzyszenie Wspierające Międzynarodowy Dom Spotkań Młodzieży w Oświęcimiu, Rotary Club Clanberg-Pattensen.

Powrót