#STOLENMEMORY
PO 68 LATACH PAMIĘĆ PO FRANCISZKU KĘKUSIU POWRÓCIŁA W RODZINNE PROGI
17 lutego w Muzeum Krakowa (oddział Muzeum Podgórza) odbyła się ceremonia przekazania pamiątek po Franciszku Kękusiu, byłym więźniu obozów koncentracyjnych Auschwitz i Neuengamme, jego synowi Adamowi. Zegarek i kopie obozowych dokumentów przekazali wolontariusze kampanii #StolenMemory Arolsen Archives z Oświęcimia: Mateusz Mika, Zofia Przeworska, Sabina Kwiatkowska i Kinga Paciorek, którzy od 2019 roku, przy wsparciu MDSM w Oświęcimiu, kontynuują poszukiwania w ramach kampanii. Celem kampanii jest przekazanie przechowywanych w Arolsen Archives pamiątek tzw. efektów krewnym.
Pierwsze informacje dotyczące Franciszka Kękusia otrzymaliśmy we wrześniu 2024 roku od Manueli Golc, wolontariuszki Arolsen Archives, która zdecydowała się przekazać nam śledztwo. Rozpoczęliśmy od przeszukania dostępnych baz danych: straty.pl, Arolsen Archives, Geneteka oraz MyHeritage. Wstępne wyniki pozwoliły zawęzić trop do miejscowości Kosocice, gdzie już miesiąc później udał się jeden z wolontariuszy - Mateusz Mika. Odwiedził on lokalny cmentarz, na którym pozostawił kartki informujące o prowadzonych przez nas poszukiwaniach na grobach osób o nazwisku Kękuś. Równolegle zwrócił się o pomoc do radnej dzielnicy X Krakowa, Angeliki Kuczaj, która już wcześniej wspierała nasze poszukiwania. W tym czasie Sabina Kwiatkowska opublikowała ogłoszenia o poszukiwaniach w mediach społecznościowych. Uzyskaliśmy odpowiedź od osób posiadających informacje o rodzinie Kękuś, jednak trop ten okazał się być fałszywy.
Przełom nastąpił 28 lutego 2025 roku, gdy z Mateuszem skontaktował się mężczyzna podający się za bratanka Franciszka Kękusia. Dzięki tej rozmowie poznaliśmy dawny adres rodzinnego domu w Rajsku oraz informacje o potomkach naszego bohatera. 28 kwietnia 2025 roku Mateusz ponownie udał się do Kosocic, tym razem do kancelarii parafialnej, gdzie udało się pozyskać dostęp do aktu urodzenia Franciszka z adnotacją o małżeństwie. Korzystając z lokalizatora grobów, ustaliliśmy miejsce pochówku Zofii Kękuś - żony Franciszka - na cmentarzu Rakowickim, gdzie, ku naszemu zaskoczeniu pochowany był również Franciszek. Niedługo potem, Mateusz i Sabina ponownie zostawili kartkę na grobie, dzięki czemu 1 listopada 2025 roku odezwał się do nas mailowo syn Franciszka - Adam Kękuś.
Ceremonia przekazania pamiątek odbyła się 17 lutego 2026 w Muzeum Krakowa (oddział Muzeum Podgórza) w sali konferencyjnej udostępnionej dzięki uprzejmości kierowniczki oddziału - pani Melani Tutak. Wzięli w niej udział syn Franciszka - Pan Adam Kękuś wraz z żoną i synem, wolontariusze w osobach Mateusza Miki, Sabiny Kwiatkowskiej i Zofii Przeworskiej, pani Elżbieta Pasternak z ramienia oświęcimskiego MDSM oraz reprezentantka Arolsen Archives - pani Ewelina Karpińska-Morek. Wydarzenie dokumentowane było przez dwoje dziennikarzy. Sama uroczystość poprzedzona była wizytą na cmentarzu Rakowickim, gdzie zapaliliśmy symboliczny znicz na grobie Franciszka Kękusia. W sali konferencyjnejMateusz Mika przedstawił ideę projektu #StolenMemory oraz biografię naszego bohatera.
Franciszek Kękuś, urodzony 8 czerwca 1907 roku w Rajsku wykonywał zawód fryzjera, jednak, jak dodał później pan Adam, interesował się również fotografią, stąd bogata kolekcja zdjęć w rodzinie. Franciszek został aresztowany z nieznanych bliżej powodów, a następnie deportowany do KL Auschwitz transportem z 30 grudnia 1942 roku, gdzie otrzymał numer 85101. W tym miejscu, syn Franciszka nadmienił, że ojciec z grozą wspominał zarówno czas spędzony w więzieniu, jak również w obozie, jednak niechętnie dzielił się tymi wspomnieniami. W 1944 roku został przeniesiony do obozu Neuengamme, gdzie nadano mu numer 48024 - tam doczekał wyzwolenia. Jak wspominał pan Adam - „Tata wrócił do domu zupełnie zmieniony. Fizycznie wrócił szybko, ale mentalnie… nie wiadomo gdzie był”. Po wojnie Franciszek pracował jeszcze jako fryzjer w swoim dawnym zakładzie. Odebrał sobie życie 13 grudnia 1958 roku.
Po przedstawieniu biografii nastąpił moment przekazania pamiątek - szwajcarskiego zegarka oraz zestawu kopii dokumentów obozowych. Pan Adam Kękuś był wyraźnie wzruszony - miał zaledwie sześć tygodni, gdy jego ojciec został aresztowany. Uczucie podzielali jego żona i syn. Pamięć o Franciszku przetrwała w rodzinie zarówno dzięki fotografiom, jak również opowieściom przytaczanym przez pana Adama.
Następnie udaliśmy się do Café Feliz, gdzie przy kawie kontynuowaliśmy rozmowy. Pan Adam dzielił się wspomnieniami o rodzinnych wyprawach w góry, wizytach w ogrodzie botanicznym i chwilach z dzieciństwa, w których obecny był jego ojciec. Nie unikał również trudnych tematów - mówił o psychicznym wyniszczeniu Franciszka po doświadczeniach obozowych oraz o jego tragicznej śmierci.
Tak oto bogata historia rodzinna została uzupełniona o archiwalne dokumenty i cenny przedmiot osobisty bohatera, który po latach nieobecności ponownie zawitał w rodzinne progi. Tu jednak nie kończy się historia projektu #StolenMemory - będziemy działać dalej, ku chwale pamięci i zachowania wspomnień.
Zofia Przeworska
Wolontariuszka kampanii #StolenMemory - Grupa Oświęcim









